W pierwszych dniach kwietnia 2026 roku zondacrypto — największa wywodząca się z Polski giełda kryptowalut, obsługująca ponad milion klientów — znalazła się w centrum poważnego kryzysu medialnego. Portale money.pl i Wirtualna Polska opublikowały śledztwo dziennikarskie sugerujące możliwe problemy z płynnością platformy, oparte na analizie publicznych danych blockchain.
Zarząd giełdy stanowczo odrzucił te zarzuty, wskazując na ograniczenia zastosowanej metodologii i zapewniając o pełnej wypłacalności spółki. Sprawą zainteresowała się Prokuratura Krajowa, która zapowiedziała zbadanie doniesień medialnych w ramach istniejącego już postępowania.
Na początku kwietnia 2026 roku portale money.pl oraz Wirtualna Polska opublikowały materiał dotyczący sytuacji finansowej zondacrypto — jednej z największych europejskich giełd kryptowalut, wywodzącej się z Polski. Według dziennikarzy, zlecona przez redakcję analiza firmy Recoveris wskazuje na możliwe problemy z płynnością platformy.
Analitycy zwrócili uwagę na znaczący spadek stanu bitcoinów w tzw. gorących portfelach giełdy (hot wallets) — z około 55,7 BTC średniomiesięcznie w sierpniu 2024 roku do 0,18 BTC w marcu 2026. Według tych danych, na początku kwietnia wartość ta miała wynosić zaledwie 0,086 BTC.
Analitycy wskazali również na transfer aktywów o wartości przekraczającej 76 mln zł z platformy na zewnętrzny adres depozytowy innej giełdy w okresie od grudnia 2025 do kwietnia 2026. Część użytkowników zgłaszała w tym czasie utrudnienia przy wypłatach, a niektóre kluby sponsorowane przez giełdę informowały o opóźnieniach w płatnościach wynikających z umów sponsorskich.
Należy podkreślić, że analiza oparta była wyłącznie na danych z publicznych, on-chain portfeli — czyli tych widocznych w sieci blockchain — bez dostępu do pełnej struktury rezerw giełdy.
Prezes zondacrypto Przemysław Kral zakwestionował wnioski płynące z analizy i określił publikację jako błędną oraz krzywdzącą. Wyjaśnił, że opóźnienia w realizacji wypłat wynikają z wdrażania nowych, zaawansowanych systemów monitoringu transakcji, co przejściowo wymusiło ręczną weryfikację zleceń. Poinformował, że standard realizacji wypłat w czasie do 48 godzin ma zostać przywrócony w ciągu kilkunastu dni.
Odnosząc się do kwestii rezerw, Kral wskazał, że na dzień 1 kwietnia 2026 roku saldo giełdy wynosiło ponad 4,5 tys. BTC, a platforma dysponuje ponad 3,2 mln adresów kryptowalutowych — w tym portfelami zimnymi (cold wallets) odciętymi od internetu, które nie są widoczne dla zewnętrznych narzędzi analitycznych. Zaznaczył, że utrzymywanie niskiego salda na gorących portfelach jest standardową praktyką bezpieczeństwa, a środki klientów przechowywane są przede wszystkim w zimnych portfelach.
Zondacrypto zadeklarowała posiadanie ponad 100-procentowego pokrycia zobowiązań wobec użytkowników. Transfery między platformami prezes wyjaśnił jako działalność market makingową, czyli standardowe operacje zarządzania płynnością.
Spółka zapowiedziała podjęcie kroków prawnych wobec redakcji, które opublikowały materiał.
8 kwietnia 2026 roku Prokuratura Krajowa poinformowała, że z inicjatywy Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka prokuratorzy zbadają doniesienia medialne dotyczące funkcjonowania zondacrypto.
Postępowanie odbywa się w ramach istniejącego już śledztwa śląskiego wydziału PK. Dotyczy ono odrębnej sprawy zaginięcia Sylwestra Suszka, założyciela giełdy BitBay, poprzedniczki zondacrypto. Zondacrypto zadeklarowała pełną współpracę z organami państwa.
W następstwie publikacji medialnych na platformie zaobserwowano zwiększoną aktywność sprzedażową — co przejściowo doprowadziło do lokalnego obniżenia ceny Bitcoina na zondacrypto względem notowań globalnych. Jest to zjawisko rynkowe charakterystyczne dla sytuacji wzmożonego odpływu kapitału z danej platformy.
Warto zaznaczyć, że zondacrypto jest zarejestrowana w Estonii jako podmiot wpisany do rejestru VASP (dostawca usług w zakresie aktywów wirtualnych) i podlega wymogom regulacyjnym AML.
Platforma ubiega się o licencję CASP, wprowadzaną przez unijne rozporządzenie MiCA, która nakłada rygorystyczne wymogi dotyczące separacji aktywów klientów. Giełda deklaruje obsługę ponad miliona klientów, z których około 75% stanowią Polacy.
BeInCrypto Polska - Zondacrypto pod lupą mediów i prokuratury — co wiemy?

