TOKIO, JAPONIA – 7 GRUDNIA: (L-R) Producentka Kathleen Kennedy, C-3PO i Mark Hamill podczas konferencji prasowej 'Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi' w Ritz Carlton Tokyo w dniu 7 grudnia 2017 roku w Tokio, Japonia. (Zdjęcie: Christopher Jue/Getty Images for Disney)
Getty Images for Disney
Kathleen Kennedy ustąpiła ze stanowiska prezesa Lucasfilm ze skutkiem natychmiastowym, ogłosił Disney w czwartek. Zastąpią ją weterani Lucasfilm, Dave Filoni i Lynwen Brennan. Kennedy objęła stanowisko szefa firmy, gdy Disney przejął Lucasfilm w 2012 roku za około 4,05 miliarda dolarów. Kennedy została osobiście wybrana do tej pracy przez twórcę Gwiezdnych Wojen, George'a Lucasa.
"Kiedy George Lucas poprosił mnie o przejęcie Lucasfilm po jego przejściu na emeryturę, nie mogłam sobie wyobrazić, co nas czeka" – powiedziała Kennedy w oświadczeniu. "To był prawdziwy przywilej spędzić ponad dekadę pracując u boku niezwykłych talentów w Lucasfilm. Ich kreatywność i oddanie były inspiracją i jestem głęboko dumna z tego, co razem osiągnęliśmy. Jestem podekscytowana kontynuowaniem tworzenia filmów i programów telewizyjnych zarówno z długoletnimi współpracownikami, jak i świeżymi głosami, które reprezentują przyszłość opowiadania historii."
Kadencja Kennedy była kontrowersyjna, z wielkimi sukcesami kasowymi w trylogii sequeli i silnym sprzeciwem fanów Gwiezdnych Wojen. Trylogia sequeli – Przebudzenie Mocy (2015), Ostatni Jedi (2017) i Skywalker. Odrodzenie (2019) – zarobiła około 4,48 miliarda dolarów na całym świecie, choć każdy film zarobił znacznie mniej niż poprzedni. Kennedy nadzorowała również kasową porażkę Han Solo: Gwiezdne Wojny – historie, co doprowadziło do dużej przerwy w kinowych wydaniach Gwiezdnych Wojen.
W telewizji Kennedy pomogła uruchomić mnóstwo seriali aktorskich Gwiezdnych Wojen, które ukazały się od debiutu Disney+. Po raz kolejny niektóre z nich były wielkimi hitami wśród fanów i widzów, jak The Mandalorian, podczas gdy inne miały trudności z uzasadnieniem swoich ogromnych budżetów, a The Acolyte było być może najbardziej rażącym (i kontrowersyjnym) rozczarowaniem.
Choć wiele można krytykować w decyzjach Kennedy jako szefa Lucasfilm, to również dała zielone światło na niezwykle kosztowny projekt Tony'ego Gilroya, Andor, który pozostaje jednym z najlepszych dzieł Gwiezdnych Wojen od czasu oryginalnej trylogii, zdobywając entuzjastyczne recenzje i żarliwych fanów. (Pomimo zróżnicowanej obsady, w dużej mierze uniknął krytyki ze strony krytyków kulturowych, co sugeruje, że te kwestie wojny kulturowej są często bardziej skomplikowane, niż media przedstawiają je, ganiąc fanów za ich rzekomo wsteczne poglądy).
Kennedy była zarówno chwalona, jak i krytykowana za wysiłki na rzecz różnorodności w Gwiezdnych Wojnach, a znalazła się w centrum wściekłych debat wojen kulturowych – i w pewnym momencie jako postać w odcinku South Park. Wiele argumentów po obu stronach debaty o wojnie kulturowej w Gwiezdnych Wojnach często nie potrafi dokładnie, a tym bardziej racjonalnie, ocenić prawdziwych problemów z kierunkiem, w którym Gwiezdne Wojny podążały od czasu dołączenia do Domu Myszki.
Krytycy Kennedy i Disneya często nie dostrzegają dylematów, w jakich znajdowała się galaktyka daleka, daleka przed przejęciem. Filmy prequelowe są teraz, dekady później, często postrzegane przez różowe okulary, ale były druzgocącym rozczarowaniem dla wielu fanów oryginalnych filmów. Przede wszystkim Lucasfilm po prostu nie wyprodukował zbyt wiele nowych treści Gwiezdnych Wojen poza animowanym serialem Wojny Klonów i Rebeliantami, obydwoma projektami prowadzonymi przez Filoniego, który teraz będzie pełnił funkcję zarówno współprezesa, jak i Dyrektora ds. Kreatywnych.
URAYASU, JAPONIA – 11 GRUDNIA: Aktor John Boyega, aktorka Daisy Ridley, reżyser J.J. Abrams i aktor Adam Driver pozują z BB-8 podczas konferencji prasowej premiery 'Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy' w Japonii w hotelu Sheraton Grande Tokyo Bay w dniu 11 grudnia 2015 roku w Urayasu, Japonia. (Zdjęcie: Yuriko Nakao/Getty Images)
Getty Images
Mimo wszystko jest wiele do krytyki. Kennedy nadzorowała trylogię sequeli, która zaczęła się z przytupem od Przebudzenia Mocy, ale spektakularnie nie udało się nie tylko zakończyć, ale stworzyć spójnej trylogii. Dla mnie to zdecydowanie najbardziej zagadkowy mankament Lucasfilm w ciągu ostatnich 14 lat. Kiedy George Lucas wydał Gwiezdne Wojny (1977), nie było gwarancji, że doprowadzi to do kolejnych filmów. Nikt nie przewidział ogromnego sukcesu pierwszego filmu i jest całkiem oczywiste, że Imperium kontratakuje (1980) i Powrót Jedi (1983) zmieniły pewne szczegóły i dokonały zmian, aby stworzyć bardziej spójną trzyczęściową serię filmową.
Kiedy Disney przejął kontrolę i ogłosił trylogię sequeli, wszystko, co Lucasfilm musiał zrobić, to nakreślić plan trzech filmów z początkiem, środkiem i końcem. Zamiast tego, po Przebudzeniu Mocy, nie tylko reżyser, ale cała fabuła radykalnie się zmieniła, gdy Rian Johnson przejął stery w Ostatnim Jedi. Sprzeciw był tak intensywny, że J.J. Abrams wrócił na fotel reżysera i wydał film, który wydawał się zmierzać do odwrócenia każdego wątku fabularnego i tematycznego, który Johnson wprowadził w poprzednim filmie. Skywalker. Odrodzenie został powszechnie skrytykowany i wypadł gorzej w kasie niż którykolwiek z poprzednich filmów.
W telewizji Disney i Lucasfilm, być może ośmielone wczesnym sukcesem The Mandalorian, po prostu ugryzły więcej, niż mogły przeżuć. Obi-Wan Kenobi, Księga Boby Fetta i inne seriale aktorskie nie zdołały wygenerować takiego samego poziomu zainteresowania i borykały się ze spadającymi ocenami oraz kolejnym sprzeciwem publiczności, którego kulminacją była przytłaczająco negatywna reakcja na The Acolyte. Rzeczywiście, zastanawiające jest, że to samo studio, które wydało te przeciętne seriale, wydało również Andor.
Nowa nadzieja dla Gwiezdnych Wojen?
Odejście Kennedy z najwyższego stanowiska w Lucasfilm – pozostaje producentką w firmie – może sygnalizować świeży start dla Gwiezdnych Wojen i nową nadzieję dla франшизы space fantasy. Byłbym jednak ostrożny z nadmiernym podekscytowaniem, nawet jeśli nadzieja jest tym, z czego powstają rebelie.
Promowanie długoletnich weteranów sugeruje, że Disney jest w dużej mierze zadowolony z kierunku, w którym zmierzają Gwiezdne Wojny. Choć Filoni wyprodukował kilka świetnych seriali animowanych, nie przełożyło się to na sukces aktorski w jego sequelu Rebeliantów, Ahsoka, który był kolejnym przeciętnym wysiłkiem przyniesienia Gwiezdnych Wojen na mały ekran.
Choć Filoni z pewnością ma wizję tego, czym powinny być Gwiezdne Wojny, wizja ta jest w dużej mierze związana ze spuścizną filmów prequelowych i nierozerwalnie związana z animowanym serialem Wojny Klonów, z legendarnymi postaciami takimi jak Ahsoka Tano, Sabine Wren, Ezra Bridger i Wielki Admirał Thrawn w centrum, z odrobiną The Mandalorian i Grogu (następnego filmu aktorskiego Gwiezdnych Wojen) dla dobrej miary. Choć te postacie były przyjemne w przeszłości, przeszłość niekoniecznie jest miejscem, gdzie Gwiezdne Wojny powinny szukać świeżych, ekscytujących pomysłów.
Kolejnym problemem z Ahsoką był fakt, że był to w rzeczywistości nowy sezon Rebeliantów, a ogromna część fanów Gwiezdnych Wojen po prostu nie interesuje się żadnym z animowanych seriali. Czy ukryte zainteresowanie nagle się zmaterializuje, gdy te postacie pojawią się w aktorskim filmie Gwiezdnych Wojen Filoniego?
Lucasfilm potrzebuje nowej wizji i spójnej, jeśli ma nadzieję kiedykolwiek odzyskać magię oryginalnej trylogii, nie mówiąc już o zdobyciu nowych fanów Gwiezdnych Wojen. Młodsze pokolenia dorastały bez żadnych nowych filmów Gwiezdnych Wojen; ostatnim wydaniem aktorskim było Skywalker. Odrodzenie z 2019 roku, a Han Solo rok wcześniej. Ostatni raz film Gwiezdnych Wojen został wydany z relatywnie niewielką kontrowersją w 2016 roku – Łotr 1.
Spośród wielu projektów aktorskich tylko pierwszy sezon The Mandalorian i Andor udało się zakończyć sukcesem. Pod wieloma względami ten drugi jest antytezą Gwiezdnych Wojen Filoniego: ponury, intelektualny i naładowany politycznie z bardzo małą ilością czasu na dziecinny humor lub kolorowe palety.
Serdeczne pożegnania i przedstawienia w Disneyu
Dave Filoni na wydarzeniu "Ahsoka" FYC w teatrze DGA w dniu 2 czerwca 2024 roku w Los Angeles, Kalifornia. (Zdjęcie: Gilbert Flores/Variety via Getty Images)
Variety via Getty Images
Jaki kierunek obiorą Gwiezdne Wojny pod przewodnictwem Filoniego i Brennan, oczywiście dopiero się okaże, ale bez zmiany fokusa z powrotem na to, co daje tej franczyzie tak szeroki i trwały urok, wydaje się mało prawdopodobne, żeby wiele się zmieniło w Lucasfilm. Jeśli nic innego, miejmy nadzieję, że nowe kierownictwo wyciągnęło wnioski z błędów ostatnich półtorej dekady. Podczas gdy zarówno zasługi, jak i wina ostatecznie spadają na głowę prezesa, rzeczywistość stojąca za potknięciami Disneya z Gwiezdnymi Wojnami jest o wiele bardziej skomplikowana niż wpływ jednej osoby. Wyprostowanie statku kosmicznego nie będzie łatwym zadaniem.
"Moja miłość do opowiadania historii została ukształtowana przez filmy Kathleen Kennedy i George'a Lucasa. Nigdy nie marzyłem, że będę miał przywilej uczenia się rzemiosła filmowego od obojga z nich" – powiedział w oświadczeniu Filoni, który jest w Lucasfilm od 2005 roku. "Od Rey do Grogu, Kathy nadzorowała największą ekspansję w opowiadaniu historii Gwiezdnych Wojen na ekranie, jaką kiedykolwiek widzieliśmy. Jestem niezmiernie wdzięczny Kathy, George'owi, Bobowi Igerowi i Alanowi Bergmanowi za ich zaufanie i możliwość kierowania Lucasfilm w tej nowej roli, wykonując pracę, którą naprawdę kocham. Niech Moc będzie z wami."
"Lucasfilm odegrał tak znaczącą rolę w moim życiu" – dodała Brennan, która rozpoczęła pracę w Industrial Light & Magic w 1999 roku, zanim została Dyrektorem Generalnym Lucasfilm w 2015 roku. "To społeczność inspirujących storytellerów z duchem buntownika jak żadna inna i jestem zaszczycona dołączeniem do Dave'a Filoniego w prowadzeniu nas do przodu. Miałam ogromne szczęście uczyć się od George'a Lucasa, Kathy Kennedy i Alana Bergmana i mam niezachwianą wiarę w twórczą wizję Dave'a dla następnego rozdziału w dziedzictwie tego legendarnego studia."
"Kiedy przejęliśmy Lucasfilm ponad dekadę temu, wiedzieliśmy, że wprowadzamy do rodziny Disney nie tylko jedno z najbardziej ukochanych i trwałych uniwersów opowiadania historii, jakie kiedykolwiek stworzono, ale także zespół niezwykłych talentów prowadzony przez wizjonerskiego filmowca – kogoś, kto został osobiście wybrany przez samego George'a Lucasa, nie mniej" – powiedział Bob Iger, CEO The Walt Disney Company. "Jesteśmy głęboko wdzięczni za przywództwo Kathleen Kennedy, jej wizję i zarządzanie tak ikonicznym studiem i marką."
Kennedy obecnie pracuje jako producentka nad nadchodzącymi aktorskimi filmami Gwiezdnych Wojen, The Mandalorian i Grogu (2026) oraz Shawna Levy'ego Star Wars: Starfighter (2027). Kennedy współzałożyła Amblin Entertainment ze Stevenem Spielbergiem, pomagając wyprodukować klasyki takie jak E.T. – Istota z innej planety, Park Jurajski, Powrót do przyszłości i Lista Schindlera.
Źródło: https://www.forbes.com/sites/erikkain/2026/01/15/star-wars-kathleen-kennedy-steps-down-lucasfilm/


