Z jednego wywiadu THR skupionego wokół George'a RR Martina i Gry o tron wypłynęła praktycznie nieskończona liczba historii. Wiele uwagi poświęcono mało obiecującym aktualizacjom Wichrów zimy, ale głównie jego sporowi z obecnym showrunnerem Rodu smoka.
W artykule znajduje się jednak również szczegółowy opis tego, jak miałby wyglądać wcześniej proponowany spin-off z Jonem Snowem i dlaczego został odrzucony. Krótko mówiąc, był zbyt ponury, nawet jak na Grę o tron.
Pomysł polegał na tym, że mogłaby to być bardziej samodzielna historia Jona, biorąc pod uwagę, że wrócił na północ, odizolowany przy Murze, i nie trzeba by było wyjaśniać, co dzieje się wszędzie indziej po wydarzeniach z serialu. Podobno Martin postrzegał to jako „bezpieczny" zakład, biorąc pod uwagę ten fakt.
Teraz wiemy, co serial planował, i dotyczy to głównie Jona Snowa w wyjątkowo kiepskiej kondycji, gdy zmierza ku swojej śmierci:
- Snow miał żyć sam i cierpieć na średniowieczny odpowiednik PTSD
- Przepędził Ghosta, swojego wilkora
- Wyrzucił swój słynny miecz, Długi Pazur
- „Spędzał czas na budowaniu chat i ponownym ich paleniu"
- Jon nie byłby bohaterem w serialu
- Miał umrzeć na końcu. Jejku.
Serial został zaprojektowany częściowo tak, aby odzwierciedlić rzeczywiste zmagania ze zdrowiem psychicznym Kita Haringtona po zakończeniu Gry o tron. Harrington trafił na odwyk w 2019 roku, o czym od tego czasu otwarcie mówił.
Ale przeniesienie tego wszystkiego na Jona Snowa w serialu telewizyjnym, szczególnie po niezbyt mile widzianym zakończeniu Gry o tron, które obejmowało jego zabicie ulubienicy fanów Daenerys Targaryen, nie brzmiało zbyt dobrze jako kolejny rozdział historii ani sposób na odkupienie zakończenia głównego serialu. Serial może jednak nie być całkowicie martwy, ponieważ podobno dołącza nowy scenarzysta, aby wszystko przemyśleć. Najnowsze informacje mówią, że nowy serial skupiony na Aryi Stark Maisie Williams w Essos może wchodzić w grę, ale na razie to tylko wczesne rozmowy.
Ten wywiad pojawił się tuż przed startem Rycerza Siedmiu Królestw, pierwszego sezonu serialu, który zaadaptuje nowele George'a RR Martina o Dunku i Eggu, projekt, którym podobno jest zachwycony, w wyraźnym kontraście do jego doświadczeń z Rodem smoka czy historii, która wymknęła mu się spod kontroli pod koniec Thrones, wkraczając na terytorium nienapisanych książek. Serial będzie się składał z sześciu odcinków do lutego i został już odnowiony na drugi sezon, który nie ma być jednorazowy. Celem HBO wydaje się teraz rotacja projektów Gry o tron w ruchu, co najmniej jeden rocznie. W tej chwili będą się one naprzemiennie pojawiać między Siedmioma Królestwami a Rodem smoka, ale najwyraźniej rozważanych jest znacznie więcej seriali. I może Jon Snow jeszcze nie umarł, w więcej niż jednym sensie.
Śledź mnie na Twitterze i YouTube.
Sięgnij po moje powieści science fiction serię Herokiller i Trylogię Earthborn.
Źródło: https://www.forbes.com/sites/paultassi/2026/01/18/hbo-rejected-jon-snow-game-of-thrones-sequel-for-being-too-depressing/

