Cena Ethereum wykazuje pierwsze oznaki stabilizacji po gwałtownej wyprzedaży pod koniec stycznia. ETH odbił się o około 4,6% w ciągu ostatnich 24 godzin po zejściu w okolice 2160 USD. Na pierwszy rzut oka wygląda to na odreagowanie w ramach szerszego, spadkowego klina. Jednak dane on-chain pokazują ostrożniejszy obraz.
Struktura byka się nie rozpadła, lecz zachowania długoterminowych posiadaczy i wskaźniki zysku/straty osłabły. Razem sugerują, że to odbicie może być słabe. Jeśli te trendy się utrzymają, Ethereum pozostanie podatne na dalsze spadki, nawet do poziomu 1500 USD.
Od połowy stycznia Ethereum spadło o niemal 37% do najniższych poziomów od miesięcy w okolicy 2160 USD. Spadek nastąpił po wyraźnej niedźwiedziej dywergencji.
Między 6 a 14 stycznia ETH osiągnęło wyższy szczyt, a wskaźnik siły względnej (RSI) – niższy szczyt. RSI mierzy dynamikę ruchu w skali 0–100. Gdy cena rośnie, a RSI spada, to sygnał słabnącego popytu. Taka dywergencja zwykle prowadzi do odwrócenia trendu i tak właśnie zareagowało Ethereum.
Mimo mocnego spadku, cena utrzymała się w spadkowym klinie. Spadkowy klin powstaje, gdy cena tworzy niższe szczyty i niższe dołki w zwężających się liniach trendu. Jest to zazwyczaj byczy układ, wskazujący na słabnącą presję sprzedających.
Strukturalnie altcoin nie rozpadł się całkowicie. Jednak coś ważniejszego osłabło. Mowa tutaj o przekonaniu długoterminowych posiadaczy.
Wskaźnik zmiany pozycji netto hodlerów śledzi, czy inwestorzy długoterminowi akumulują, czy sprzedają. 18 stycznia 30-dniowa zmiana pozycji netto osiągnęła szczyt blisko +338 708 ETH. Oznaczało to silną akumulację.
Z kolei do 2 lutego wartość ta spadła do około +40 953 ETH. To spadek o prawie 90%.
To oznacza, że posiadacze długoterminowi gwałtownie ograniczyli zakupy podczas korekty. Gdy hodlerzy nie akumulują przy spadkach, rynek zwykle nie osiąga jeszcze prawdziwego dna. Silne dno formuje się, gdy posiadacze długoterminowi konsekwentnie kupują, nawet podczas spadków cen. Teraz tego nie widać.
Drugie ostrzeżenie daje wskaźnik niezrealizowanych zysków/strat Ethereum (NUPL) oraz dane o transferach giełdowych.
NUPL mierzy zysk lub stratę, którą posiadacze mają na papierze. Porównuje on również bieżące ceny ze średnią ceną zakupu. Gdy wskaźnik NUPL jest wysoki, większość inwestorów zarabia. Gdy staje się ujemny, wielu ponosi straty.
Pod koniec stycznia odczyt wskaźnika NUPL dla Ethereum spadł z około 0,25 do okolic 0,007 na dzień 1 lutego. To pokazuje, że zyski niemal znikły, ale nie do końca.
Jednak w ujęciu rocznym NUPL nadal nie zbliżył się do poziomu prawdziwej kapitulacji. W kwietniu 2025 roku NUPL spadł do −0,22. Oznaczało to strach i kapitulację. Następnie ETH wzrosło z około 1472 USD do 4829 USD, czyli o około 228%. Obecnie NUPL znajduje się daleko od tych poziomów.
To sugeruje, że nie doszło jeszcze do masowej kapitulacji. Być może wciąż jest miejsce na dalsze spadki zanim uformuje się trwałe dno.
Tymczasem dane o transferach na giełdy pogłębiają to ryzyko. Podczas zniżek pod koniec stycznia liczba transferów (nie monet) spadła do około 23 000–24 000 dziennie. To oznaczało mniejszą presję sprzedażową przy dołkach. Jednak podczas odbicia z 1 na 2 lutego transferów wzrosło do ponad 37 000.
To wzrost o ponad 50% w jeden dzień. Jest to również znak, że wielu posiadaczy (prawdopodobnie spekulacyjnych) wykorzystało odbicie, by przenieść ETH na giełdy i zapewne sprzedać. Gdy każde odbicie wywołuje skok transferów, oznacza to, że wzrosty są wykorzystywane do dystrybucji, a nie do akumulacji.
Ten schemat pokazuje rosnącą przepaść między spekulantami a kapitałem długoterminowym. Tymczasem Gil Rosen, współzałożyciel Blockchain Builders Fund, opisał ten podział w ekskluzywnej wypowiedzi dla BeInCrypto:
To zachowanie powoduje słabe wzrosty.
Struktura się utrzymuje, ale przekonanie słabnie, więc poziomy cenowe Ethereum są teraz ważniejsze niż wskaźniki. Pierwsze kluczowe wsparcie znajduje się w okolicy 2250 USD. Ten poziom był krótkoterminową bazą po odbiciu.
Poniżej tego poziomu krytyczne pozostaje 2160 USD. To oznacza ostatni dołek i jest blisko dolnej granicy opadającego klina. Pewne wybicie poniżej tej strefy osłabi byczą strukturę cenową ETH.
Ponadto, jeśli nie utrzyma się poziom 2160 USD i dolna linia trendu klina, ryzyko spadków rośnie w kierunku obszaru 1540 USD, czyli ważnego poziomu rozszerzenia Fibonacciego. Takie zejście zbliżyłoby też wskaźnik NUPL do historycznych poziomów kapitulacji i cen do strefy z kwietnia 2025 roku.
To miejsce, w którym może nastąpić głębsze resetowanie. Z drugiej strony, po stronie wzrostowej altcoin musi odzyskać poziom 2690 USD, by zmienić nastawienie. Ten poziom to ważny opór z projekcji zniesienia Fibonacciego oraz wcześniejsza strefa załamania.
Tylko trwałe wybicie powyżej 2690 USD wskaże, że kupujący odzyskują kontrolę. Do tego momentu wzrosty między 2250 USD i 2690 USD prawdopodobnie spotkają się z silną presją sprzedażową. Dopóki ETH tkwi w tym przedziale, każdy ruch w górę może być traktowany jako okazja do wyjścia.
Aby zapoznać się z najnowszą analizą rynku kryptowalut od BeInCrypto, kliknij tutaj.
BeInCrypto Polska - Ethereum może spaść do 1500 USD. Ten byczy wskaźnik właśnie się załamał


