Kapitol Hill pogrążył się w chaosie w środę, gdy Demokraci z Izby Reprezentantów starli się z sekretarzem skarbu Scottem Bessentem podczas przesłuchania, które szybko przekształciło się w kłótnie z wrzaskami i osobiste ataki.
Kongresmenka Maxine Waters z Kalifornii zażądała odpowiedzi: "Czy możesz go uciszyć?" po tym, jak Bessent wielokrotnie przerywał jej pytania, podał ABC News.
Bessent odparował własną uszczypliwością: "Czy możesz zachować jakiś poziom godności?"
Starcia koncentrowały się wokół ceł Trumpa, szczególnie tych dotyczących materiałów budowlanych. Uszczypliwości wykroczyły poza politykę handlową, a wielu Demokratów atakowało sekretarza skarbu za jego wymijające odpowiedzi.
Wśród nich był kongresman Stephen Lynch (D-MA), który domagał się konkretnych odpowiedzi, tylko po to, by usłyszeć od Bessenta, że "ta wymiana zdań po prostu zjada twój czas".
Później Bessent stwierdził, że pytania Lyncha "muszą być poważne". Gdy Lynch zaczął krzyczeć na Bessenta, sekretarz skarbu wypuścił złośliwą ripostę.
"Czy mógłbyś mówić trochę głośniej? Nie słyszę cię", odpalił.
Kongresmenka Joyce Beatty (D-OH) była tak zirytowana, że oświadczyła do protokołu, że Bessent odmówił odpowiedzi na jej proste pytanie wymagające odpowiedzi tak lub nie, po czym ucięła jego próbę przerwania.
"Nie, nie, ze mną tak nie zrobimy", oświadczyła.
Napięcie osiągnęło szczyt, gdy kongresman Gregory Meeks (D-NY) przyparł Bessenta do muru w sprawie sprzedaży przez firmę kryptowalutową Trumpa udziałów o wartości 500 milionów dolarów członkowi emirackiej rodziny królewskiej. Po tym, jak Bessent uchylił się od odpowiedzi i przeszedł do atakowania dokonań Meeksa w Wenezueli, kongresman krzyczał na Bessenta.
"Przestań kryć prezydenta. Nie bądź pachołkiem. Pracuj dla narodu amerykańskiego. Nie bądź przykrywką dla mafii", powiedział, wskazując palcem.


